Walki kogutów
Nikaragua była drugim krajem, w którym oglądałem walki kogutów. Walki są jakby bardziej okrutne, a zwierzęta traktowane są dużo bardziej przedmiotowo niż miało to miejsce na Filipinach. Tam walka kończyła, się gdy kogut nie mógł ustać. W Nikaragui natomiast ptak był zdolny do walki, nawet jeśli zupełnie nie był w stanie się poruszać, wystarczyło że leżał a jego głowa nie opadała w dół. Z tego powodu o wiele częstsze były remisy, po prostu oba koguty nie były już w stanie walczyć. Do prowokowania, używany był trzeci w pół żywy kogut, którego miejsce znajdowało się w specjalnej budzie. Ludzie machali nim wokół innych ptaków, wzbudzając przez to w nich agresje. Najbardziej jednak obrzydliwy był moment, w którym odsysano kogutom krew. Mężczyźni oczyszczali w ten sposób ptaki, by mogły dalej walczyć. Porównując oba kraje pod tym względem, można by rzec “Pokażcie mi walki kogutów w waszym kraju, a powiem wam jakim jesteście narodem”. Muszę przyznać, że o ile po Filipinach traktowałem tą rozrywkę jako element folkloru, o tyle teraz jestem przeciwnikiem. Co do zdjęć, to postanowiłem nie publikować tych najbardziej brutalnych. Gdyby jednak ktoś miał mocne nerwy i chciał je obejrzeć to niech da znać.
Klatki w których koguty oczekują na walkę.
Koguty uzbrajane są w specjalne ostrza, które dołączane są do ich łapek
Kogut po prawej, pomimo tego że nie jest w stanie się poruszać, w myśl regulaminu wciąż jest zdolny do walki
Moment odsysania krwi












June 14th, 2010 at 10:50 pm
No to chyba kwestia wrażliwości. Kiedy pokazywałeś zdjęcia z Filipin dla mnie to było tylko utwierdzenie się w poczuciu, że walki kogutów lub każdych innych zwierząt, są złem. Ale zdjęcia z Nikaragui są po prostu straszne. Nawet nie potrafię sobie wyobrazić oglądania tego na żywo i czerpania z tego przyjemności.
June 22nd, 2010 at 9:27 pm
Na mnie chyba największe wrażenie robi ta biała banda - może to moja wyobraźnia ale czy widoczne są na niej bryzki krwii?
June 22nd, 2010 at 10:25 pm
Może miejscami jest tam rzeczywiście krew. Po jakimś czasie było jej sporo na ziemi. Ale te zdjęcia wydawały mi się akurat za bardzo brutalne i drastyczne, by je tutaj wrzucać.