San Salwador

Jeszcze przed wyjazdem czytałem, że stolica jest w miarę interesującym, lekko kosmpolitycznym miastem. Pierwsze wrażenie było dość odmienne. Strażnicy z shotgunami przed hipermarketami (to akurat nie było większym zaskoczeniem), prostytutki oferujące swoje usługi używając w tym celu języka ciała, ulice pełne straganów na których można było kupić głównie owoce i płyty CD, brak lokalnej waluty (w Salwadorze oficjalną walutą jest US$, fakt że dowiedziałem się o tym dopiero na miejscu nie świadczy dobrze o moim przygotowaniu). Dopiero po jakimś czasie przeczytałem, że dzielnica w której zamieszkaliśmy nie jest jakoś specjalnie bezpieczna ani atrakcyjna turystycznie. No chyba, że jak to napisali ktoś lubi takie klimaty.

San Salwador

San Salwador

San Salwador

San Salwador

San Salwador

Leave a Reply