Pierwsze próby wyjścia z ukrycia

July 27th, 2010

Witam,

W końcu postanowiłem spróbować i opublikować gdzieś swoje zdjęcia. Pewnie skończy się na tym, że za darmo opublikowane zostaną w jakimś internetowym serwisie, ale pukać będę do wielu drzwi. Stworzyłem reportaż z walk kogutów i tu do Was prośba o jakiekolwiek opinie, które mogą mi pomóc odnieść końcowy sukces :)

Zdjęcia znajdziecie tu:
Walki kogutów, Estelli, Nikaragua.

Feta 2010

July 19th, 2010

Jako,  że blog jest głównie o podróżach, zdjęcia z fety ograniczę do spektaklu indonezyjskiej grupy Studio Indonesia “Garncarz”. Dla mnie występ wyjątkowy. Myślę, że sentyment do południowo wschodnich klimatów miał tu duży udział. Poza tym niedługo urlop i co tu dużo mówić to właśnie ten kraj wysuwa się na prowadzenie w rankingu następnej odwiedzonej lokacji :). A już w weekend Globaltica World Culture Festival i występ współtwórcy Gotan Project Christopha Mullera. Zapowiada się kolejny intensywny weekend.

feta

feta-2.jpg

feta-41.jpg

feta

Mostek

July 13th, 2010

Poniższe zdjęcia pochodzą z Luang Prabang w Laosie. Jeśli pójdziecie na północny koniec miasta, w miejsce gdzie rzeka Khan wpada do Mekongu, znajdziecie dość urokliwy mostek, po którym dość często przechodzą buddyjscy mnisi. Ja z tego co pamiętam spędziłem tam grubo ponad godzinę, czekając na jakiś ciekawy kadr. Samo miejsce jest na tyle ciekawe, że pobyt tam stanowi czystą przyjemność. Co ciekawe zdjęcia z tego miejsca są dość częstym tematem. Kilka razy zdarzyło się, że natknąłem się na mostek w sieci. To naprawdę niesamowite uczucie, kiedy spoglądasz na tego typu zdjęcie i wiesz gdzie zostało zrobione.

Na koniec kilka informacji o mostku:

- przechodząc na drugą stronę i udając się w prawo dotrzecie do małego baru, w którym można podziwiać rzekę sącząć powoli Beer Lao, najlepsze piwo w Azji.

- Idąc w prawo dojdziemy do  buddyjskiego klasztoru.

- przejście przez mostek jest płatne, ceny nie pamiętam, ale nie sądzę żeby była wysoka.

Luang prabang

luang-prabang-2.jpg

luang-prabang-3.jpg

luang-prabang-4.jpg

luang-prabang-5.jpg

Planeta małp

July 10th, 2010

To zdjęcie zrobiłem ostatniego dnia pobytu na wyspie Tioman, kiedy to nagle zobaczyłem wrzeszczącą i uciekającą Olgę, za którą biegło stadko małp. Zwierzęta sprawiały wrażenie całkiem agresywnych i nikt nie odważył się przejść przez zablokowaną przez nie drogę. Po kilku minutach przez blokadę postanowił przebić się mały chłopiec, którego można zobaczyć na zdjęciu poniżej. Z jakim skutkiem? To chyba również widać poniżej.

maply-1-3.jpg

Singapur

July 4th, 2010

singapur-40.jpg

singapur-41.jpg

singapur-42.jpg

singapur-44.jpg

singapur-45.jpg

singapur-46.jpg

singapur-49.jpg

Czy tam jest bezpiecznie?

July 3rd, 2010

Często wyjeżdżając  słyszę pytanie “Czy tam jest bezpiecznie?” A więc zachowując zdrowy rozsądek, w większości krajów nie powinno spotkać nas nic złego. Oczywiście ilość zdrowego rozsądku pozwalająca na uniknięcie nieprzyjemnych przygód różni się w zależności od kraju, który odwiedzamy. Podział można tu umownie przeprowadzić na linii wschód - zachód. O ile podróżowanie po Azji, w szczególności Azji południowo-wschodniej jest bezpieczniejsze niż trasa nocnym pociągiem z Gdańska do Krakowa, o tyle sytuacja w Ameryce łacińskiej, jest trochę inna. Jeszcze inaczej wygląda to w Afryce, ponieważ jednak tam nie jeździłem nie będę się wypowiadał. To co najbardziej uderza w takich krajach jak chociażby Gwatemala, bądź Salwador są strażnicy z ostrą bronią przed różnego rodzaju sklepami typu biedronka, czy lokalnymi fastfoodami. Nie zapomnę gdy w Tikal w Gwatemali wraz z grupą innych turystów byłem eskortowany przez uzbrojonych strażników do wyjścia  z piramid. Dla porównania na Filipinach (chociaż Filipiny nie są jakoś wyjątkowo bezpieczne) zostawiłem torbę z całym sprzętem foto w autobusie. Gdy pojawiłem się na dworcu pół godziny później, znalazca sam do mnie podszedł i wręczył zgubiony plecak. w Laosie stragany nie są przez nikogo pilnowane i czasem, żeby coś kupić trzeba najpierw znaleźć właściciela. Jeśli miejscowi nie bardzo zachowują środki bezpieczeństwa, zostawiają swoje rzeczy bez opieki, to znaczy że ludzie raczej są uczciwi i możesz się trochę bardziej wyluzować. Jeśli jednak we wszystkich oknach są kraty, albo drzwi do hostelu otwiera Tobie pan z rewolwerem, znaczy to że przestępczość jest wysoka i powinieneś unikać nocnych eskapad po ciemnych uliczkach. Pamiętaj, że jako turysta jesteś bardziej widoczny i narażony na rabunek. Z pewnością nie polegałbym na opinii pojedynczych osób, które wróciły i którym nic się nie stało. Najlepiej porozmawiajac z mieszkańcami dowiedz się czego lepiej nie robić i gdzie lepiej się nie pojawiać. Lokalni najlepiej orientują się w sytuacji i wskażą Ci jak uniknąć kłopotów.

bepieczenstwo-6.jpg