Ameryka środkowa - czy tam pokazują olimpiadę?
February 12th, 2010Jutro do Meksyku, by w niedzielę rano zabrać się porannym lotem do Salwadoru. A stamtąd to już z górki. Autobus do San Miguel, później przesiadka do Perquin. Nastpęnie przez Honduras do Somoto w Nikaragui, później pobyt w Estelli, Matagacalpie, Boaco, Juicigalpie, Rio San Juan, San Carlos, a potem do San Jose w Kostaryce. Stamtąd samolot do Frankfurtu i jestem w domu. To tyle dokąd.
Ciekawe czy będą pokazywać olimpiadę. W sumie to chyba szanse niewielkie, ale jak znajdę jakiś bar z transmisją, to obiecuję, że wszyscy bywalcy będą wiedzieć kto to Małysz, no i oczywiście Justyna Kowalczyk. Opowiem co to telemark (w końcu jak na prawdziwego mieszkańca Polski jestem ekspertem w skokach narciarskich), a w przypadku złotego medalu Małysza zdradzę przepis na bułkę z bananem.
Oczywiście ze sportów to nastawiam się na walki kogutów. Przede mną dwa weekendy, więc mam nadzieję że się załapię. Poza tym góry w Salwadorze i Nikaragui. No i oczywiście tortilla, mnóstwo tortilli… brrr nie cierpię tego.
Adios





