Trinidad raz jeszcze
March 30th, 2008Kilka zdjęć z Trinidadu. Wpisane na listę UNESCO miasto odwiedziliśmy w maju 2007. Dla mnie Trinidad był trochę rozczarowaniem. Jest dość turystycznie, przy czym brak tam zorganizowanych wycieczek. Generalnie wszystko jest robione z nastawieniem na turystów. W lokalnej imprezowni “casa de la musica” na parkiecie dominowała konfiguracja Kubańczyk plus zachodnia turystyka. Szczerze mówiąc nie wiem czemu nie było odwrotnie, może po prostu równouprawnienie tam nie dotarło. Dodam jeszcze, że większości osobom miasteczko bardzo się podoba, więc nie ma co specjalnie sugerować się moimi odczuciami. Najciekawszą rzeczą, którą tam widzieliśmy była kubańska prowincja, którą można było oglądać po wyjściu z miasteczka.
Jeden z kościołów w Trinidadzie




