Propaganda na Kubie jest obecna tak samo powszechnie jak muzyka, domino czy baseball. Na murach można znaleźć wzywające do walki rewolucyjne hasła, w telewizji obejrzeć jedno z niekończących się przemówień Fidela, do tego wszystkiego róźne wiece, pochody, wyróźnienia, a wszystko to by rewolucyjny duch nie zgasł w narodzie. Na ile skuteczne są to działania, trudno mi jednoznacznie odpowiedzieć. Bez wątpienia są ludzie, którzy wciąż wierzą w ideały rewolucji, dużo jednak ludzi wypowiada się o obecnej władzy dość pogardliwie. Na Kubie są dwa główne tematy eksponowane przez propagandę. Pierwszym z nich jest przeprowadzony w 1976 roku zamach terrorystyczny w wyniku którego zginęło 73 pasażerów samolotu kubańskich linii lotniczych. Za tym terrorystycznym aktem stał Possada Carilles, według władz kubańskich człowiek powiązany z CIA. Drugą sprawą jest sprawa 5 uwięzionych przez USA kubańskich agentów. Władze kubańskie utrzymują że funkcjonariusze ci rozpracowywali środowiska opozycyjne w Miami, które posądzane są o działalność terrorystyczną. Jednym słowem mieli bronić Kubańczyków przed takimi atakami jak z 1976. Amerykanie jednak oskarżyli piątkę o działalność szpiegowską i wydali dość surowe wyroki. Trzech agentów dostało dożywocie, pozostali dwaj 15 i 19 lat. Więcej na temat stanowiska władz kubańskich (i nie tylko ) znaleźć na stronie

Uczestnik pochodu 1 majowego żąda uwolnienia 5 kubańskich agentów

Wolnośc dla piątki.

Bulwar Malecon, na przeciwko amerykańskiej ambasady

Uczestnicy pochodu 1 majowego niosą zdjęcia ofiar zamachu terrorystycznego z 1976 na samolot Cubana de Aviación.

Flagi reprezuntujące ofiary zamachu z 1976 tuż obok amerykańskiej ambasady.

George Bush + Possada Carilles = Adolf Hitler, okolice ambasady amerykańskiej

Mieszkaniec Hawany prezentuje dziennik Gramma, będący tubą propagandową kubańskich władz.