CSD CD

July 29th, 2007

Kolejne zdjęcia z Christopher street day

_dsc0330.JPG

_dsc0316-1.JPG

_dsc0526-1.JPG

_dsc0738-1.JPG

_dsc0336.JPG

Christopher street day - kilka portretów

July 25th, 2007

_dsc0830-2.JPG

_dsc0321.JPG

csd2.JPG

Christopher street day - trochę polityki

July 23rd, 2007

Ponieważ tegoroczna edycja odbyła się pod hasłem solidarności z dyskryminowaną mniejszością w Polsce, na ulicach pojawiło się wiele transparentów i symboli, które nawiązywały do Polskich władz.

_dsc0573.JPG
“Tinky Winky jednak jest gejem”, “Smacznego! bardzo lubimy kartofle, najlepsze co można zrobić z ziemniaków”

_dsc0532-1.JPG

“Rajskie ptaki? Może… ale też ludzie”, “Pani Sowinska, zamiast teletubisiów proszę się zająć pracą dzieci”
csd1.JPG

Kaczka dziwaczka

Christopher street day

July 22nd, 2007

Co roku, setki homoseksualistów, tranwestytów i transseksualistów, wyrusza na ulice, aby wziąć udział w obchodach Christopher street day. Parada przebiega w bardzo spokojny sposób. Tegoroczna edycja odbyła się pod hasłem wsparcia polskich środowisk homoesksualnych.

blog1.JPG

7 nowych cudów świata

July 8th, 2007

Wczoraj ogłoszono wyniki konkursu na 7 nowych cudów świata. Decyzja o tym jakie obiekty wejdą do tego prestiżowego grona miała zostać wybrana przez internautów. Tu zaczynają się pojawiać wątpliwości. W jaki sposób można ocenić obiekt nigdy go nie widząc na żywo, w dodatku w większości przypadku nie mając pojęcia o architekturze i historii. Ja w Jordanii postanowiłem zagłosować na Petrę. Problemem było to, że musiałem wybrać oprócz Petry 7 innych miejsc. Zagłosowałem między innymi na Chichen Itza, które miałem w przyłości przyjemność obejrzeć na własne oczy. Co się okazało? Miejsce to mnie zawiodło i pewnie dziś bym na nie nie zagłosował…

oficjalna strona konkursu

dsc_10510056.JPG

Petra - jeden ze zwycięzców konkursu

dsc01897_resize.JPG

Aya Sofia w Istanbule, dla której niestety nie starczyło miejsca wśród wybranej siódemki.

Szewszawan

July 7th, 2007

Po pełnym przygód noclegu w Voloubilis, pojechaliśmy do leżącego w górach Rif miasta Szewszawan. Miasto zrobiło na nas ogromne wrażenie. Chyba nie widziałem w Maroko czegoś równie interesującego. Błękitna zabudowa i jej bardzo wyluzowani mieszkańcy to było to na co czekałem.

dsc01464.JPG

dsc01489.JPG

Nocleg u Berbera

July 6th, 2007

Niestety po zwiedzaniu Voloubilis okazało się, że nie mamy gdzie przenocować. Było już ciemno, nie było żadnego transportu. Pracownicy z Voloubilis zaprowadzili nas do przydrożnego sprzedawcy, który miał nas przenocować w swoim namiocie. Pan był bardzo wyluzowany, pewnie dlatego, że jak sam się przyznał od 30 lat palił trawke. Robił to właściwie cały czas, miał nawet swój krzaczek w ogródku. Noc upłynęła pod znakiem walki o miejsce na podłodze z jego dwoma psami i wysłuchiwania ujadania sfory psów, która gdzieś w oddali najprawdopodbniej przygrazała jakiegoś biednego osiołka. Na drugi dzień pan pokazał nam swoją kolekcję monet, która znalazł na okolicznych polach, wyglądała naprawdę imponująco.

dsc01443.JPG

Voloubilis

July 5th, 2007

Z Mulay Idris po godzinnym spacerku dotarliśmy do wpisanego na listę UNESCO, rzymskiego miasta Voloubilis. Postanowiliśmy zostać tam do zachodu słońca.

dsc01380.JPG

dsc01384.JPG

dsc01387.JPG

dsc01436.JPG

Mulay Idris

July 4th, 2007

Kolejnym etapem naszej podróży było święte miasto marokańskich muzułmanów, berberyjska Częstochowa, Mulay Idris. Przy jednym z meczetów znajduje się jedyny oprócz meczetu w mieście Mekka okrągły minaret. Oczywiście mieliśmy tam małe przygody. Na początku próbował nas namówić na oprowadzania  profesjonalny, władający angielskim przewodnik. Odmówiliśmy, bardzo szybko jednak pojawił się jego młodszy, już nie władający angielskim kolega. Z tego co zrozumieliśmy cena za oprowadzenie miała wynosić 10 dirhanów. Niestety po wszystkim zażądał 100. Targi trwały długo, chłopak był nieustępliwy, całe szczęscie nie chciał wołać swoich kolegów, może to dzięki temu że Beton w czasie obierania niezidentyfikowanego owocu wyciągnął swój nóż :). W końcu zapłaciliśmy chyba 60 i dorzuciliśmy dwa papierosy marki Malboro.

dsc01349.JPG

Okrągły minaret w Mulay Idris

dsc01344.JPG

dsc01353.JPG

Panorama miasta

dsc01358.JPG

Nasz przewodnik

Ironman

July 2nd, 2007

Kilka fotek z naprawdę ekstremalnej imprezy jaką jest ironman. Wyścig na dystansie 3.8km pływania, 180km na rowerze oraz 42.195 biegu jest wyzwaniem dla prawdziwych twardzieli. Dla mnie samo oglądanie spowodowało kontuzję - skręcona kostka. ehhh…

_dsc0120.JPG

_dsc0205.JPG

_dsc0167.JPG

_dsc0062.JPG