Negombo - ostatni dzień na Sri Lance

March 16th, 2008

W czasie ostatniego dnia naszego pobytu na Sri Lance wybraliśmy się na wycieczkę lodzią po miejscowej lagunie. Miejsce naprawdę było ciekawe, jeśli ktoś planuje pobyt w tym miejscu to polecam. Główną atrakcją miały być żyjące tam warany i rzeczywiście kilka z nich udało nam się wypatrzyć Oczywiście nasi przewodnicy zawieźli nas także w miejsca gdzie mogliśmy zostawić pieniądze. Jedyne na co się skusiliśmy to butelka lokalnego bimbru, który wstyd się przyznać wciąż stoi pełny w moim barku :). Sama sytuacja z zakupem była dość śmieszna. Wszystko działo się w pełnej konspiracji, bo oczywiście taki handelek był nielegalny. Na koniec poszliśmy razem na soczek. Miejscowi poopowiadali nam trochę o mieście iskutkach tsunami, które dla miasta było bardzo łaskawe nie wyrządzając większych szkód.

Negombo
Łódź rybacka na oceanie

Sri Lanka
Nasz “kierowca”

00041.JPG
Targ rybny w Negombo

00051.JPG
Lokalna rybka

Negombo

March 13th, 2008

Po kilku dniach spędzonych na południu wyspy udaliśmy sie do leżącego 20 min od międzynarodowego lotniska, miasta Negombo. Przed wyjazdem z Mirissy dowiedzieliśmy się o zamachu bombowym w stolicy Sri Lanki Colombo, w wyniku którego zginęło 20 osób. Niestety obecnie sytuacja na Sri Lance jeszcze bardziej się zaostrzyła. My Colombo oglądaliśmy głównie z okna autobusu. Miasto w porównaniu do reszty kraju wyglądało bardzo nowocześnie. Pobyt ograniczyliśmy do półgodzinnego czekania na dworcu na kolejny autobus. Kiedy już dotarliśmy na miejsce i mieliśmy kłaść się spać, usłyszeliśmy zewsząd dobiegające strzały. Kiedy wyszedłem na balkon nie widziałem jednak żadnych rakiet na niebie. Później okazało się, że lokalna społczeność chrześcijańska w taki sposób obchodziła rozpoczęcie adwentu. No cóż jedni wróżą, inni bawią się petardami. Negombo jest miastem, w którym
większość ludzi są katolikami, rozmawialiśmy nawet z jedną osobą, która była na spotkaniu z papieżem.

0005.JPG
Sklep z dewocjonaliami

0001_1.JPG
Przygotowania do ślubu

0001_2.JPG
Pogrzeb

0002.JPG
Cmentarz katolicki

0001_3.JPG

0006.JPG
Mali muzułmanie, tolerancja religijna na Sri Lance jest powszechna

0001.JPG
Agatka w autobusie

Zdjęć z lankijskiej podstawówki ciąg dalszy

February 27th, 2008

To już ostatnia seria zdjęć ze szkół dla mnichów w Weligamie i Mirssie.

_dsc53540001.JPG

_dsc53370001.JPG

_dsc53610001.JPG

Szkoła dla mnichów

February 23rd, 2008

Kolejne zdjęcia z lankijskiej podstawówki, do której uczęszczali mali mnisi. Oprócz zdjęć ze szkoły w Mirssie, także jedno zdjęcie z Weligamy.

_dsc53320001.JPG
W czasie kończącego semestr egzaminu

14530090001.JPG
Stołówka w Mirissie

_dsc53150001.JPG
Uczeń z Weligamy

Szkoła dla małych buddyjskich mnichów

February 17th, 2008

W Mirissie udało mi się dostać do buddyjskiej szkoły dla małych mnichów.  Tak się złożyło, że był to ostatni dzień przed wakacjami, więc uczniowie akurat pisali egzamin. Trochę zdjęć z tego miejsca.

Mirissa
Mali mnisi w trakcie pisania egzaminu

_dsc54380001.JPG
Pracownicy szkoły

_dsc54230001.JPG
Nauczyciel angielskiego

Mirissa - zdjęcia z wioski

February 11th, 2008

Zdjęcia z Mirissy, w której zatrzymaliśmy się na dwa dni. Miejsce naprawdę bardzo przyjemne, ładna plaża i jak to już wszędzie na Sri lance, bardzo sympatyczni i przyjaźni ludzie.

_dsc54130001.JPG

_dsc54020001.JPG

_dsc54140001.JPG

_dsc53210001.JPG

Weligama

February 9th, 2008

Zdjęcia z rybackiej wioski Weligama, do której wybraliśmy się na spacer z Mirissy.

Weligama

_dsc53920002.JPG

_dsc52900001_1.JPG

_dsc54170004.JPG

Przejazd nad ocean

February 2nd, 2008

Jeśli spojrzeć na mapę to Sri Lanka jest malutką wysepką, po której podróżowanie nie powinno stanowić problemu. Nic bardziej błędnego. Drogi są bardzo kiepskiej jakości, do tego zakorkowane, a centrum dość mocno górzyste. Wszystko to sprawia, że pokonanie nawet niewielkiej odległości może zająć dość wiele czasu. Tak długie przejazdy sprzyjają oczywiście nawiązywaniu kontaktów, a czasem nawet przyjaźni z lokalną ludnością, co zdecydowanie uatrakcyjnia podróż. Autobusy są z klimatyzacją, typu otwarte wszystkie okna i dzwi, przeważnie przepełnione, więc nie zawsze znajdzie się siedzące miejsce. W czasie przejzadu nad ocean, po raz pierwszy odczuliśmy, że miejscowy konflikt z organizacją tamilskich tygrysów jest wciąż żywy. Na trasie zaliczyliśmy kilka wojskowych check pointów, które w porównaniu do innych tego typu miejsc były wyjątkowo nieuciążliwe, a wojsko nawet miłe. Mniej miło było kiedy zdecydowaliśmy się zmienić nasze plany i w trakcie jazdy autobusem zdecydowaliśmy się dotrzeć do Yala National Park. Po opuszczeniu autobusu i rozmowie ze spotkanymi ludźmi okazało się, że park jest zamknięty. Powodem były morderstwa dokonane przez terrorystów na terenie parku. Po 15 minutach złapaliśmy kolejny autobus i podążyliśmy do lężącej nad oceanem miejscowości Mirissa, czyli tam gdzie początkowo planowaliśmy.

_dsc52670001.JPG
W czasie wizyty wojska w naszym autobusie

_dsc52940001.JPG
Catering

Nuwara Eliya - plantacja herbaty

January 27th, 2008

Kilka zdjęć z plantacji herbaty Pedros znajdującej się 15 min jazdy autobusem z Nuwara Eliya.

_dsc52450001.JPG

_dsc52200001.JPG

_dsc52270001.JPG

Nuwara eliya

_dsc52510001.JPG

Nuwara Eliya

January 26th, 2008

Mała przerwa od Tajlandii. Dziś powrót na Sri Lankę o której pierwszy raz dowiedziałem się z opakowania herbaty, będąc jeszcze dzieckiem. Od tego czasu symbolem Sri Lanki była dla mnie herbata. Oczywiście nie mogliśmy pominąć tego aspektu w programie naszego wyjazdu. Po zwiedzaniu Sigiriyi udaliśmy się do położonej w centrum wyspy miejscowości Nuwara Eliya. Jest to swego rodzaju herbaciana stolica Cejlonu. Miasto zdecydowanie wyróżnia się od innych miast na wyspie. Dominują tam kolonialne domy typu bungalow, jeszcze nie tak dawno zamieszkane przez brytyjskich właścicieli okolicznych plantacji. Miasto położone jest na wyskości 2000 metrów, przez co wyróżnia się także klimatem. Widok dzieci chodzących w czapkach nie jest tam rzadkością :)

_dsc51830001.JPG
Typowa zabudowa w Nuwara Eliya

_dsc51730001.JPG
Wspominane już wcześniej oczapkowane dzieci ;)

_dsc52010001.JPG
W hinduistycznej świątyni

_dsc52110001.JPG
Niepodal ogrodu botanicznego