HKG airport
April 5th, 2009W drodze do Manilli mialem w planach zatrzymac sie na jeden dzien w Hong Kongu. Niestety pobyt troszke sie przedluzyl. Pierwszy raz doznalem bolu zwiazanego z brakiem wolnych miejsc w samolocie. Utknalem na lotnisku na 30 godzin, ale w koncu mnie zabrali :). W sumie dziennie jest 11 lotow na ktore moglem sie zabrac, wiec bol byl wielki i bylem nawet pierwszy raz bliski kupienia pelnoplatnego biletu. Honk Kong mnie troszke rozczarowal… W sumie to pewnie glowne wspomnienia z tego miejsca beda zwiazanego z okupowaniem lotniska i czekaniem na to az znajdzie sie dla mnie jakis fotelik w samolocie…


