Skutery

August 22nd, 2010

Jedziesz na wycieczkę z dziećmi? Musisz przewieźć materac do łóżka?  Nie potrzebujesz ani minivana ani małej ciężarówki. Skuter nadaje się do tego znakomicie! W Azji południowo wschodniej to jeden z głównych środków lokomocji.  Spełnia on trochę funkcję taniego i rodzinnego  pojazdu, czymś czym w czasach PRLu był fiat 126p, popularnie nazywany maluchem. Pewnie nie jedna osoba przewiozła nim całą kanapę ;) Tymczasem Kambodża zbliża się wielkimi krokami.

skutery-1.jpg

skutery-2.jpg

skutery-3.jpg

skutery-4.jpg

skutery-5.jpg

Planeta małp

July 10th, 2010

To zdjęcie zrobiłem ostatniego dnia pobytu na wyspie Tioman, kiedy to nagle zobaczyłem wrzeszczącą i uciekającą Olgę, za którą biegło stadko małp. Zwierzęta sprawiały wrażenie całkiem agresywnych i nikt nie odważył się przejść przez zablokowaną przez nie drogę. Po kilku minutach przez blokadę postanowił przebić się mały chłopiec, którego można zobaczyć na zdjęciu poniżej. Z jakim skutkiem? To chyba również widać poniżej.

maply-1-3.jpg

Jaskinie Batu

June 28th, 2010

Kolejna seria zdjęć z jaskiń Batu.

batu-caves-2.jpg

batu-caves-3.jpg

batu-caves-4.jpg

batu-caves-5.jpg

batu-caves-6.jpg

batu-caves-7.jpg

batu-caves-8.jpg

batu-caves-9.jpg

batu-caves-10.jpg

batu-caves-11.jpg

batu-caves-12.jpg

batu-caves-13.jpg

Mistrz ceremonii

June 23rd, 2010

Zupełnie na sam koniec pobytu w Malezji, zaledwie kilka godzin przed powrotem do Polski, pojechaliśmy do znajdujących się 15 km od Kuala Lumpur jaskiń Batu. To był strzał w dziesiątkę. Na miejscu odbywały się masochistyczne obrzędy i były jak dla mnie najciekawszym momentem wyjazdu. Podobno takie rzeczy odbywają się tam prawie codziennie, więc jeśli ktoś lubi tego typu egzotykę to polecam. Raz w roku jaskinia jest miejscem spotkania miliona pielgrzymów. Patrząc co tam się dzieje w ciągu normalnego dnia, wydarzenie to musi być naprawdę ciekawe. Wracając do tego co my widzieliśmy to nie spodziewaliśmy się czegoś takiego zupełnie, a wrażenia opadły dopiero po wylądowaniu we Frankfurcie. Ludzie poprzekłuwani szpilkami, klapki z gwoździami, trans, muzyka na żywo i wszystko na wyciągnięcie ręki. Muszę dodać, że obrzędy nie miały w żaden sposób charakteru turystycznej atrakcji i były jak najbardziej autentyczne. Na początek zdjęć, seria z kimś w rodzaju mistrza ceremonii.

batu-caves-14.jpg

batu-caves-15.jpg

batu-caves-17.jpg

batu-caves-18.jpg

batu-caves-16.jpg

batu-caves-19.jpg

batu-caves-20.jpg

Czy trzeba umrzeć tragicznie by być gwiazdą?

June 14th, 2010

malezja-1.jpg

Malezja, Kuala Lumpur.

Vandalism - connecting peoples

June 10th, 2010

vandalism2-1.jpg

Dziewczęta i chłopcy z Kuala Lumpur

June 9th, 2010

Muszę powiedzieć, że po moim poprzednim poście humor trochę mi się poprawił. Udało nam się trafić na dość ciekawą uroczystość, z której zdjęcia za jakiś czas powinienem tutaj wrzucić. Na początek zdjęć z Malezji kilka portretów z Kuala Lumpur.

kl-6.jpg

kl-7.jpg

kl-8.jpg

kl-10.jpg

kl-1.jpg

Malezja - gorace wrazenia

June 3rd, 2010

Wyjazd zupelnie spontaniczny. Wsiadajac do samolotu, nie wiedzielismy co dokladnie zrobic po jego opuszczeniu :). Niestety nie obylo sie bez przeszkod. Najpierw nie zalapalismy sie na lot z Gdanska do Frankfurtu, a pozniej stracilismy duzo wiecej czasu niz na poczatku przypuszczalismy, aby dostac sie na wyspe Tiaman, z ktorej teraz pisze. W koncu kiedy dotarlismy, myslelismy ze sie nareszcie zrelasksujemy. Poplynelismy na rafe, na ktorej oczywiscie sie dosc okrutnie strzaskalismy. Olga dosc mocno poparzyla sobie kark, ja zjaralem sobie plecy. Jest na tyle ciezko ze staramy sie ograniczac jakikolwiek kontakt z tym piekielnym tropikalnym sloncem. Teraz Olga spi a ja siedze w klimatyzowanej kafejce i pisze tego w sumie niezbyt optymistycznego posta. Jutro z powrotem do Kuala Lumpur, a stamtad powrot do domu. Dosc duzo zastanawialem sie nad sensem tego wyjazdu i z przykroscia musze stwierdzic ze chyba planowanie dosc mocno zawiodlo, ten wyjazd mozna bylo lepiej zorganizowac :). Jesli dodac do tego wszystkie utrudnienia, ktore napotkalismy to wyjazd na Kaszuby chyba by nam bardziej wyszedl na zdrowie. Co do samej Malezji, to oczywiscie egzotyka dosc konkretna. Ciekawe polaczenie poludniowo wschodnich klimatow z islamem. Z jednej strony ludzie i krajobrazy w miare podobne do tych z Tajlandii. Z drugiej mentalnosc zgola inna. Na pewno na plus nalezy zapisac brak jakichkolwiek naciagaczy. Przez te kilka dni pobytu, nikt niczego nie chcial nam wcisnac. Do tego ludzie sprawiaja wrazenie naprawde zyczliwych i co rowniez nalezy zapisac na plus, bardzo dobrze mowia po angielksu. Zdjecia oczywiscie wrzuce po powrocie.