San Salwador

March 9th, 2010

Jeszcze przed wyjazdem czytałem, że stolica jest w miarę interesującym, lekko kosmpolitycznym miastem. Pierwsze wrażenie było dość odmienne. Strażnicy z shotgunami przed hipermarketami (to akurat nie było większym zaskoczeniem), prostytutki oferujące swoje usługi używając w tym celu języka ciała, ulice pełne straganów na których można było kupić głównie owoce i płyty CD, brak lokalnej waluty (w Salwadorze oficjalną walutą jest US$, fakt że dowiedziałem się o tym dopiero na miejscu nie świadczy dobrze o moim przygotowaniu). Dopiero po jakimś czasie przeczytałem, że dzielnica w której zamieszkaliśmy nie jest jakoś specjalnie bezpieczna ani atrakcyjna turystycznie. No chyba, że jak to napisali ktoś lubi takie klimaty.

San Salwador

San Salwador

San Salwador

San Salwador

San Salwador

Wielkanoc na Filipinach, Moriones Festival, wyspa Marinduque.

March 2nd, 2010

Tego  posta napisalem jakos przed wyjazdem do Nikaragui… jesli chodzi o ameryke srodkowa to teraz jestem na wyspie Omotepe na jeziorze Nikaragua i nie wiedziec czemu nie docieraja do mnie smsy.

Obchody Wielkiej Nocy na Filipinach kojarzone są przede wszystkim z San Fernando de Pampanga. To właśnie tam co roku kilkunastu ochotników daje się ukrzyżować. Wszystko w świetle kamer, fotoreporterów z całego świata a także tłumów lokalnych i zagranicznych turystów (kiedyś nawet na tvn widziałem relację z tego wydarzenia, gdzie polski reporter wypytywał turystów o wrażenia z ukrzyżowań). Co ciekawe tradycja ukrzyżowań sięga lat 70-tych i jak dla mnie coraz bardziej ma charakter medialno-turystycznej atrakcji. To właśnie cały ten zgiełk sprawił, że ostatecznie wybrałem zupełnie inne miejsce na spędzenie świąt Wielkiej Nocy. Wybrałem się na wyspę Marinduque, która jest miejscem jednego z najstarszych festiwali na Filipinach - Moriones Festival. Moriones, czyli po hiszpańsku maska jest motywem przewodnim obchodów. Mężczyźnii w strojach rzymskich legionistów wypełniają ulice wszystkich miast na wyspie. Historia obchodów sięga początków XIX w, kiedy to zostały zorganizowane po raz pierwszy przez francuskiego misjonarza.

Moriones festival

Moriones festival

Moriones festival

Moriones festival

Moriones festival

Moriones festival

Moriones festival

Ameryka środkowa - czy tam pokazują olimpiadę?

February 12th, 2010

Jutro do Meksyku, by w niedzielę rano zabrać się porannym lotem do Salwadoru. A stamtąd to już z górki. Autobus do San Miguel, później przesiadka do Perquin. Nastpęnie przez Honduras do Somoto w Nikaragui, później pobyt w Estelli, Matagacalpie, Boaco, Juicigalpie, Rio San Juan, San Carlos, a potem do San Jose w Kostaryce. Stamtąd samolot do Frankfurtu  i jestem w domu. To tyle dokąd.

Ciekawe czy będą pokazywać olimpiadę. W sumie to chyba szanse niewielkie, ale jak znajdę jakiś bar z transmisją, to obiecuję, że wszyscy bywalcy będą wiedzieć kto to Małysz, no i oczywiście Justyna Kowalczyk. Opowiem co to telemark (w końcu jak na prawdziwego mieszkańca Polski jestem ekspertem w skokach narciarskich), a w przypadku złotego medalu Małysza zdradzę przepis na bułkę z bananem.

Oczywiście ze sportów to nastawiam się na walki kogutów. Przede mną dwa weekendy, więc mam nadzieję że się załapię.  Poza tym góry w Salwadorze i Nikaragui. No i oczywiście tortilla, mnóstwo tortilli… brrr nie cierpię tego.

Adios

Kolejny konkurs

February 5th, 2010

Poprzednio się nie udało, może teraz… a no i tym razem nic to nie kosztuje!

Zagłosuj na mnie - Bloger 2009 roku - Wiadomosci24

Puerto princessa

February 1st, 2010

W porównaniu do reszty miast na Palawanie, Purto princessa to prawdziwa metropolia, jakby nie patrzeć w końcu stolica tej wyspy. Można dolecieć tam samolotem i to nawet z innych państw. Jest też port, wiele banków, barów, hoteli, hosteli., trójkołowców, kawiarenek internetowych. Wiele nie oznacza tu jednak kilkudziesięciu bądź nawet kilkunastu, czasem po prostu kilka. Jeśli ktoś spodziewa się milionowego miasta to jest w błędzie. Miasto ma 200 tysięcy mieszkańców, patrząc jednak na pozostałą część wyspy bez wątpienia zasługuje na miano stolicy.

Puerto princessa

Purto princessa

Purto princessa

Purto princessa

Purto princessa

Na promie

January 31st, 2010

W kraju który składa się z ponad 9000 wysp prom jest głównym środkiem transportu. Właśnie w ten sposób dostałem się na wyspę Marinduque…

prom-marinduque-6.jpg

prom-marinduque-4.jpg

prom-marinduque-7.jpg

prom-marinduque-21.jpg

prom-marinduque-3.jpg

prom-marinduque-20.jpg

prom-marinduque-5.jpg

prom-marinduque-10.jpg

prom-marinduque-2.jpg

prom-marinduque-8.jpg

Kilka portretów z Manilli

January 29th, 2010

Autor zdjęć nieznany

dsc_7323-3.jpg

dsc_7322-2.jpg

dsc_7321-1.jpg

Awaria

January 22nd, 2010

dsc_8648-1.jpg

dsc_8651-1.jpg

 dsc_8653-3.jpg

raaazem, raaazem, raaaazem, raaaazem….

Palawan z dachu autobusu

January 21st, 2010

Kilka słów o tym jak świetnym miejscem na przemieszczanie się jest dach autobusu. A więc tak:

po pierwsze widoki 360 stopni

po drugie pełna klimatyzacja

po trzecie wygoda

Za pierwszym razem na dachu wylądowałem z czystego przymusu, wewnątrz nie było po prostu miejsca. Później właściwie za każdym razem zajmowałem miejsce “na tarasie”. Pierwszy dach jakim podróżowałem był miejscem transportu dość specyficznego ładunku. Po 10 min jazdy zajechaliśmy do chłodni z której to zabrano dwie około 100kg bryły lodu w towarzystwie których przejechałem następne 1,5 godziny. Kiedy robiło się naprawdę gorąco można było ukoić ból 10 sekundową sesją, kładąc się bądź siadając na lodzie, pełen komfort którego nie powstydziłby się żaden PKS.

Dach posiada jednak kilka wad. Problem pojawia się kiedy zaczyna padać. Przy prędkości 60km /h krople deszczu robią się dość uciążliwe. Trzeba także dość mocno uważać na gałęzie i linie energetyczne, ale co tam polecam wszystkim.

dsc_8284-1.jpg

dsc_8257-1.jpg

 dsc_8360-1.jpg

dsc_8266.jpg

 dsc_8646-1.jpg

 Widoki 360 stopni gwarantowane

dsc_8645-1.jpg

dsc_8412-2.jpg

dsc_8414-3.jpg

dsc_8400.jpg

 Pasażerowie

dsc_8264-1.jpg

Wspomniany wcześniej transport lodu

dsc_8386.jpg

Podróż z transportem piwa, bo piwo ma najlepszy transport inaczej się zgrzeje

Blog roku - konkurs

January 13th, 2010

blog.jpg

aaa i koszt 1,22 PLN