Jedzenie much szkodzi zdrowiu

September 2nd, 2010

No i stalo sie. Pomimo olbrzymiej ilosci spozywanej coca coli, ktora do tej pory zawsze bronila mnie przed roznego rodzaju problemami zaladkowymi, wczoraj sie rozchorowalem. W sumie ciezko stwierdzic co bylo przyczyna, jednak najwiekszym podejrzanym jest tutaj smazony robal, ktorego mialem okazje sprobowac. W menu byly takze myszy, weze i zaby. Patrzac na to ze zostalem pokonany przez malutka muche, mysle ze rozsadnie bedzie ograniczyc kulinarne przygody.  Cale szczescie zatrucie trwalo jeden dzien i dzis juz w miare normalnie funkcjonuje. Ostatnie kilka dni spedzilem w Ka mpong Chnang. Okolica jest urocza, pola ryzowe, plywajace wioski i do tego niesamowicie zyczliwi ludzie (za zjedzona muche nie musialem na przyklad zaplacic). Udalo mi sie odnalezc lolalnego guru walk kogutow. Pan posiadal ferme na ktorej chodowal i trenowal ptaki. Mialem dzis rano pojechac na walki. Wszystko bylo dogadane, jednak rano okazalo sie ze panowie sie nie dogadali co do pieniedzy, ktore mialy byc przedmiotem zakladow i wszystko upadlo. W zastepstwie zasugerowali zebym wzial taksowke i pojechal 200 km na poludniowy wschod (co pewnie kosztowaloby mnie jakies 50$). Zgodnie z informacja mialo tam odbyc sie naprawde wiele pojedynkow. Takie prawdziwe kogucie podziomie, ze straznikami,  prowadzone przez …. jednego z czlonkow kambodzanskiego rzadu.  Ciekawe jak jego biznes urosl po wprowadzeniu zakazu walk. Chyba po tym calym zamknieciu, ktos mocno skorzystal, bo jesli nie wiadomo o co chodzi to chodzi oczywiscie o pieniadze.

Phnom Penh

August 30th, 2010

Miasto jest koszmarem dla pieszych. Zero chodników, ruch na grunwaldziej w godzinach szczytu to ledwo saczacy sie potok w porownaniu do tego co tutaj sie dzieje, a kazde przejscie przez jezdnie to walka o przezycie ;) Albo sie starzeje, albo rzeczywiscie tutejsze ulice sa dosc mocno przygodowe. Jesli do tego dodac fakt, ze w przewodniku strasza zlodziejami, ktorzy jadac na motocyklach wyrywaja torby przechodniom, los osoby uzywajacej  nóg w celu przemieszania sie nie jest ciekawy. Wczoraj jezdzilem jako pasazer na skuterze (kierowca byl miejscowy) i musze przyznac ze tez bylo ciekawie.  Udalo sie jednak przetrwac i jutro opuszczam stolice i jade do Kompong Chnang. Z tego co mowili znajomi to ciekawe i bardzo prawdziwe miejsce, prawie zupelnie pozbawione przemyslu turystycznego. Jakos Phnom Penh nie powalilo mnie na kolana, a Kambodza jako calosc podobno to robi, wiec chyba moze byc juz tylko lepiej. Optymizm zatem wysoki. A no i najwazniejsze: Walki kogutów w Phnom Penh za zabronione. Jednak humanitaryzm nie byl tutaj decydujacy. Podobno ludzie czasem przegrywali olbrzymie pieniadze, a wtedy wiadomo pojawialy sie klopoty. Tak czy inaczej w pozostalej czesci kraju, wciaz ta rozrywka jest popularna i w nastepny weekend bede probowal po raz kolejny.

Dzis bylem w sklepie foto. Ponizej kilka ciekawych ofert:

- analogowy Nikon f100 za 180 $

- Nikkor 28-70 f2.8 za 800$ (cos mi tu nie gra, bo w Polsce on kosztuje ponad 6000 PLN)

Gdyby ktos byl zainteresowany to niech da znac :)

A co tam pochwalę się…

August 25th, 2010

Zdjęcie, które zrobiłem w czasie tegorocznej edycji Festiwalu rytmu i ognia zajęło 2 miejsce w konkursie na najlepszą fotografię z tegoż wydarzenia.  Wielkie podziękowania dla Olgasza, który woził mnie tam niemal przez cały festiwal, no i do tego namówił do wysłania zdjęć :)

pf-41.jpg

Więcej o festiwalu i konkursie na http://www.frog-gdynia.pl

Do Kambodży już naprawdę blisko. Dziś Kępas podsunął mi materiał na ciekawy reportaż w Phnom Penh.

Skutery

August 22nd, 2010

Jedziesz na wycieczkę z dziećmi? Musisz przewieźć materac do łóżka?  Nie potrzebujesz ani minivana ani małej ciężarówki. Skuter nadaje się do tego znakomicie! W Azji południowo wschodniej to jeden z głównych środków lokomocji.  Spełnia on trochę funkcję taniego i rodzinnego  pojazdu, czymś czym w czasach PRLu był fiat 126p, popularnie nazywany maluchem. Pewnie nie jedna osoba przewiozła nim całą kanapę ;) Tymczasem Kambodża zbliża się wielkimi krokami.

skutery-1.jpg

skutery-2.jpg

skutery-3.jpg

skutery-4.jpg

skutery-5.jpg

Luang Prabang

August 18th, 2010

Ostatnio głównie wrzucałem zdjęcia z trójmiasta i chyba  pora to zmienić tym bardziej, że jeśli wszystko pójdzie dobrze, to w najbliższym czasie ponownie odwiedzę Indochiny. Celem jest Kambodża i mam nadzieję, że tym razem się uda. Tymczasem dla małego wczucia w temat zdjęcia z Laosu, z miejscowości Luang Prabang.

luang-prabang-1.jpg

luang-prabang-2.jpg

luang-prabang-3.jpg


Maratończyk

August 15th, 2010

maraton-21.jpg

XVI Maraton Solidarności

Nie jest sztuką biec w upale przez 2 i pół godziny. Sztuką jest biec przez 5 albo i dłużej. W tego typu imprezach największy podziw zawsze budzili u mnie Ci, którzy docierają na końcu. Jak by nie patrzeć to ich zmagania trwały najdłużej.

FROG 2010 CD

August 12th, 2010

frog-111.jpg

frog-211.jpg

frog-35.jpg

frog-43.jpg

frog-52.jpg

frog-62.jpg


FROG 2010 - Festiwal rytmu i ognia

August 9th, 2010

 Ostatni weekend spędziłem na rozgrzewaniu się ciepłem akrobatycznego ognia. Aparat się nie stopił, choć przyznaję, że czasem było naprawdę gorąąąąco. Niestety występ Pana, którego można zobaczyć poniżej, nie był uwzględniony w ulotkach z programem, stąd nawet nie wiem jak się ten artysta nazywał.

frog-110.jpg

frog-210.jpg

frog-34.jpg

frog-51.jpg

frog-61.jpg

frog-42.jpg

frog-71.jpg

frog-81.jpg

frog-91.jpg

Jarmark świętego Dominika

August 1st, 2010

Kurcze, przez cały rok czekałem, żeby uzupełnić szufladę z majtkami i skarpetkami, a tu podobno w tym roku trudniej będzie z zakupem tego typu wyrobów. Ze stanikami sytuacja wygląda tak samo ;) Chyba w końcu ktoś zauważył, że jedno z największych wydarzeń w Gdańsku, zaczyna się robić coraz bardziej tandeciarskie. Tymczasem zdjęcia z ceremonii otwarcia.

jarmark-14.jpg

jarmark-22.jpg

jarmark-31.jpg

jarmark-42.jpg

jarmark-52.jpg

jarmark-62.jpg

Pierwsze próby wyjścia z ukrycia

July 27th, 2010

Witam,

W końcu postanowiłem spróbować i opublikować gdzieś swoje zdjęcia. Pewnie skończy się na tym, że za darmo opublikowane zostaną w jakimś internetowym serwisie, ale pukać będę do wielu drzwi. Stworzyłem reportaż z walk kogutów i tu do Was prośba o jakiekolwiek opinie, które mogą mi pomóc odnieść końcowy sukces :)

Zdjęcia znajdziecie tu:
Walki kogutów, Estelli, Nikaragua.